Kategoria ruiny jest dojmująco współczesna, nawet jeśli w pierwszym skojarzeniu niesie ze sobą historyczne odniesienia. Narasta dziś przeświadczenie o definitywnym końcu epoki zakorzenionej w oświeceniu. Jej początek i schyłek wyznaczają obrazy ruin burzących dotychczasowy ogląd świata: gruzy Lizbony po trzęsieniu ziemi z 1755 roku i widok walących się wież World Trade Center w
Nowym Jorku. Obraz rozpadającej się architektury ma szczególną moc wyzwalania w ludziach skrajnych emocji: od przerażenia po zachwyt. Jak tłumaczy kulturoznawczyni, Małgorzata Nieszczerzewska, w ruinie spotykają się dwa porządki: ludzka potrzeba trwałości i nieuchronność rozpadu.
Numer do nabycia w sklepie MIK.
