Aktualności

Rok z pandemią w kulturze

Równy rok temu, 11 marca 2020 roku, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło lockdown w sektorze kultury:

W związku z podjęciem zdecydowanych kroków mających na celu zatrzymanie szerzenia się koronawirusa SARS-CoV-2 Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego z udziałem ministra kultury i dziedzictwa narodowego zdecydował o czasowym zamknięciu od 12 marca 2020 r. instytucji kultury, filharmonii, oper, operetek, teatrów, muzeów, kin, domów kultury, bibliotek, galerii sztuki oraz szkół, uczelni wyższych i placówek szkolnictwa artystycznego. (#Koronawirus: Zawieszenie działalności instytucji kultury i placówek szkolnictwa artystycznego)

Od tamtego czasu obostrzenia były luzowane i wzmacniane, jednak w takiej czy innej formie stały się elementem funkcjonowania kultury. Niektóre branże zamarły całkiem (np. plenerowe festiwale muzyczne), inne zmagają się z ciągłymi zmianami reguł, jeszcze inne funkcjonują w reżimie sanitarnym, który wiąże się ze stałym ograniczeniem liczby uczestników. Czas „żniw” przeżywają za to platformy streamingowe z dostępem do multimediów. Na kulturze odbiło się również zamknięcie restauracji i kawiarni – wszyscy straciliśmy nasze ulubione miejsca spotkań i rozmów po wydarzeniach kulturalnych, koncertach, spektaklach. Być może najbardziej cierpią uczestnicy kultury – w różnym wieku – najbardziej zaangażowani w działania kulturalne, uczestnicy warsztatów, klubów, zespołów, którym odebrane zostało ich naturalne miejsce kreacji, ekspresji, rozwoju kompetencji, budowania więzi i relacji.  

Fenomenem, który nabrał niezwykle istotnego znaczenia, stała się kultura online, streaming wydarzeń kulturalnych, spotkania i warsztaty przez komunikatory internetowe, czyli nowe formy uczestnictwa w kulturze zapośredniczone przez Internet. Ekrany smartfonów i komputerów stały się naszymi „bramkami” do udziału w kulturze, do spotkań, do podtrzymywania relacji z innymi. Niektórzy dzięki temu zyskali, inni stracili – wiele zależy od naszych preferencji dotyczących uczestnictwa w życiu społecznym, miejsca zamieszkania, przepustowości łącza internetowego, wieku, stanu zdrowia. Jednak wszyscy chcieliby swój miks kultury on-site i online tworzyć na własnych zasadach, wedle swoich preferencji.

Ograniczenie możliwości prowadzenia działań to również ogromne problemy dla twórców, animatorów, pracowników sektora kultury – związane z utrzymaniem miejsc pracy – oraz dla firm i organizacji, związane ze spadkiem przychodów lub nawet całkowitą niemożnością prowadzenia działalności. Z tej perspektywy to po prostu kryzys finansowy branży i wyzwanie związane z przebudową sektora, aby dopasować się do nowych struktur, wyzwań, przemian kulturowych. Dla części osób i instytucji to szansa na zbudowanie nowych przedsięwzięć i projektów, dla innych (to grupa znaczenie większa) to groźba upadku i likwidacji. Dla publicznych instytucji kultury to problem polegający na spadku finansowania kultury ze strony organizatorów – głównie samorządów – który rozciągnie się na wiele lat do przodu. Uruchomione zostały liczne samorządowe i narodowe programy pomocy, jednak ich skala oddziaływania jest, co można zrozumieć, niewspółmierna do potrzeb. Przede wszystkim dlatego, że branż, które potrzebują pomocy, jest bardzo, bardzo wiele. W sektorze kultury, tak jak w innych branżach, najgorsza jest niepewność: co do jutra – czy wprowadzony będzie nowy lockdown; co do najbliższego roku – czy będzie czwarta fala pandemii; co do kolejnych lat – czy wirus na stałe zmieni nasze zwyczaje kulturowe i formy kontaktu.Po pierwszej fali pandemii przygotowaliśmy pierwszy „koronaraport” o kulturze w Małopolsce (Małopolska kultura. Koronaraport), obecnie pracujemy nad kolejnym raportem, w którym podsumujemy dziwny miniony rok i spróbujemy się zmierzyć z wyzwaniami na przyszłość. Ankieta dotycząca działalności w pandemii jest dostępna tu, zapraszamy do udziału!