Rycerze, giermkowie z chorągwiami, kupcy, niewiasty w średniowiecznych strojach, kuglarze i bębniarze w miniony weekend opanowali główne place Krakowa i Warszawy. Nawet kilkanaście tysięcy osób – mieszkańców obu miast oraz odwiedzających je turystów – miało okazję m.in. zatańczyć taniec korowodowy, zgłębić tajniki średniowiecznych dokumentów i pieczęci, spróbować swych sił w kuglarskich sztuczkach, a także skosztować małopolskich specjałów, w tym obwarzanków, tradycyjnie wypiekanych od średniowiecza w dawnej stolicy Polski.

„Rozdaliśmy 10 tys. sztuk krakowskiego przysmaku, którym od wieków posilali się zacni mieszczanie”, mówi Joanna Orlik, dyrektor Małopolskiego Instytutu Kultury.
Wszystko to za sprawą „Małopolskich posiłków. Grunwald 1410-2010”, historycznych happeningów zorganizowanych przez Samorząd Województwa Małopolskiego i Małopolski Instytut Kultury z okazji 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem.
10 lipca 2010 roku z Krakowa wyruszył średniowieczny tabor zmierzający na pola Grunwaldu z aprowizacją dla rycerstwa. Wedle przechowywanej przez tradycję opowieści, król Władysław Jagiełło przed słynną bitwą z  Krzyżakami miał nakazać krakowskim piekarzom piec obwarzanki, by rycerstwo miało czym się posilać w oczekiwaniu na wroga. Zaopatrzenie w zdatne do długiego przechowywania pieczywo było częścią szeroko zakrojonej akcji aprowizacyjnej dworu królewskiego.
Podróż orszaku z Krakowa, przez Warszawę, przybrała formę anonsowanego przez heroldów inscenizowanego przejazdu średniowiecznych wozów konnych. Orszakowi towarzyszyły pokazy, spektakle i warsztaty edukacyjne prowadzone przez grupy pasjonatów, które pozwoliły dzieciom i dorosłym zajrzeć pod podszewkę średniowiecznego życia.
Małopolski tabor weźmie udział w historycznej części Dni Grunwaldu. Wóz z obwarzankami pozostanie tam aż do zakończenia rocznicowych obchodów, oferując krakowski przysmak wszystkim chętnym zakosztowania tradycyjnego, małopolskiego specjału.