publikacje

Autoportret. Pandemia
nr 2/2020

Czym naprawdę była (jest i będzie) pandemia COVID-19, nieprędko się dowiemy, ale nie ulega wątpliwości, że wirus jak papierek lakmusowy obnażył do kości to, co istniało już wcześniej i na co nie chcieliśmy patrzeć: skutki późnego kapitalizmu, niedoinwestowanie podstawowych działów infrastruktury państwa (jak służba zdrowia i edukacja), nierówności społeczne i świat postprawdy, utkany ze zwalczających się, niesprawdzalnych (z braku dostępu do rzeczywistości) narracji, podobnie bowiem jak zmiany klimatu, koronawirus jest hiperobiektem. Tymczasem poza światłem kamer, daleko od dyskusji i teorii, konkretne pojedyncze ludzkie ciała umierały (i umierają) na wirusa albo na inne choroby, albo na zwykłą biedę. A my tego wszystkiego już nie umiemy zebrać w jedną całość.

Wstecz Dalej

Choć zajmowanie się tematyką doraźną nigdy nie było celem naszego czasopisma, tym razem stwierdziliśmy, że pandemia zbyt mocno dotknęła naszą rzeczywistość, więc nie możemy przejść obok niej obojętnie i trzymać się raz ustalonej listy tematów. Postanowiliśmy zatem podjąć ryzyko skonfrontowania się na gorąco z tym, co się działo (i dzieje) na zewnątrz, w nadziei, że dzięki temu zdołamy nieco uporządkować myśli i zbierzemy kilka ważnych refleksji będących zapisem tego trudnego czasu.

Spis treści:

PRZERWA NA MYŚLENIE KRYTYCZNE | Juhani Pallasmaa
NIEPEWNOŚĆ | Dorota Leśniak-Rychlak
ŻYĆ Z ZAKAŻONĄ PLANETĄ | Elke Krasny
CZARNY ŁABĘDŹ | Marcin Szoska
WSZYSCY JESTEŚMY SĄSIADAMI? | Wiktoria Szczupacka
GDZIE SĄ DZIECI? | Weronika Idzikowska
INFRASTRUKTURA, GŁUPCZE! | Łukasz Afeltowicz, Jacek Gądecki
PASOŻYT | Karol Kurnicki
COVID-19 CZYLI ZDZIERANIE MASEK | Krzysztof Nawratek, Faith Ng’Eno
PO PANDEMII NIE UCIEKAJMY OD MIAST | Łukasz Pancewicz
KONIEC ŚWIATA, JAKI ZNAMY | Artur Wabik
EPIDEMIE A MIASTA W XIX WIEKU, CZYLI JAKI JEST POŻYTEK Z KATASTROFY | Aleksander Łupienko
JAK EPIDEMIE ZMIENIŁY OBLICZE PÓŁKULI ZACHODNIEJ | Kinga Zemła
NIEZBĘDNA UTOPIA | Rossano Baronciani
DETEKTOR NIERÓWNOŚCI | rozmowa Isabelli Mattazzi z Yves’em Cittonem