Centrum Cyfrowe Projekt: Polska opublikowało raport z badań pt. „Kulturotwórcy – niekulturocentryczny raport o kulturze”, który jest próbą spojrzenia na miejskie życie kulturalne oczami ludzi, którzy to życie organizują i animują. Ruszyliśmy w teren, aby rozmawiać z aktywnymi pracownikami instytucji publicznych, organizacji pozarządowych, ale też klubów i kawiarni łączących działalność komercyjną z intencjonalnie kulturotwórczą (źródło: Centrum Cyfrowe).
Najciekawszym rozdziałem publikacji jest ten poświęcony próbie typologizacji miejskiego życia kulturalnego. Został on przygotowany z myślą o nakreśleniu obszaru tego, co dzieje się i rozgrywa pod szyldem kultury miejskiej, a co w przekonaniu autorów może przełożyć wypracowanie języka dyskusji, który pomoże nam w nazywaniu tego, „o czym myślimy, kiedy mówimy o kulturze”. To istotna kwestia, dla gremiów mających wypracowywać miejskie polityki kulturalne i strategie rozwoju kultury. Bardzo często debaty o kulturze miejskiej mają surrealistyczny wymiar z powodu braku zrozumienia, o jaką kulturę dyskutanci się spierają. Schemat przedstawiony poniżej może porządkować ten wymiar debaty o kulturze (po więcej zapraszamy do publikacji).
trzy typy kultury miejskiej
Autorzy zaproponowali w swojej typologizacji trzy obszary kultury miejskiej. Pierwszy z nich to kultura Kreuzbergu związana ze spędzaniem czasu, wędrowaniem po mieście rozumianym jako emanacja własnego stylu życia, bywanie tam, gdzie nasi znajomi i własne grupy odniesienia. Na tego typu uczestnictwo w kulturze składają się liczne niszowe lub mainstreamowe oferty i różnorodne miejsca: klubokawiarnie, bazary, parki, kluby muzyczne, galerie handlowe, butiki, itp. Drugi obszar został określony jako kultura aktywizmu. Tu celem uczestnictwa jest aktywizacja i zmiana, a przejawia się takimi formami jak: debaty, ruchy miejskie, projekty artystyczne i animacyjne, nieformalne koalicje na rzecz rowerów, lepszego powietrza, partycypacji społecznej, itp. Trzecim ostatnim obszarem jest kultura kulturalna. To sfera doznać artystycznych i kulturalnych, domena samoekspresji i doznać estetycznych związanych udziałem zajęciach kulturalnych, wydarzeniach artystycznych, uczestnictwo według tradycyjnego modelu kulturalności.
Należy pamiętać, że ten trójpodział dotyczy przede wszystkim metod uczestnictwa w kulturze (spore grupy uczestników płynnie przechodzą z jednego do drugiego obszaru) oraz stylów uprawiania kultury przez tytułowych „kulturotwórców”. Jest użytecznym kluczem opisu tego, co dzieje się w kulturze miejskiej, ale zdecydowanie nie rości sobie praw do definiowania „kultury w mieście”. Trzeba również dodać, że podział ten sytuuje się raczej w ramach koncepcji „miasta kreatywnego” i dobrze opisuje np. Plac Szczepański w Krakowie (widzów Teatru Starego, uczestników projektu Zbiornik Sztuki w Bunkrze Sztuki, bywalców Bomby) gorzej poradzi sobie z suburbiami, blokowiskami czy dzielnicą Krowodrza).
Nadmieniamy jeszcze, że w publikacji znajduje się esej Joanny Orlik, dyrektorki Małopolskiego Instytutu Kultury, poświęcony sytuacji menadżera publicznej instytucji kultury jak „kulturotwórcy”.