Które z małopolskich miasteczek było jednym z największych galicyjskich ośrodków chasydzkich? Co stanowiło serce sztetlu? Jakie ślady po kulturze żydowskiej można dziś odnaleźć w Nowym Sączu? Co obecnie mieści się w domu ostatniego Żyda Oświęcimia? W tym tygodniu na www.malopolskatogo.pl opowiadamy o nieistniejącym już świecie galicyjskich sztetli.

W 1939 roku 12-tysięczny Oświęcim zamieszkiwało 7 tysięcy Żydów. Jesienią 1946 roku było ich czterdziestu. W latach 60. – żadnego. Wtedy do miasta postanowił wrócić Szymon Kluger, syn nauczyciela dzieci w chederze i właściciela rodzinnego sklepu z drobiem. Spośród jedenastoosobowej rodziny Szymona wojnę przetrwali tylko on i dwójka jego rodzeństwa. W 1946 roku wyemigrował do Szwecji. Nie wiadomo, dlaczego postanowił wrócić do Polski, do tego samego domu, w którym dorastał. O tym, jak wyglądało życie Szymona Klugera, opowiada Katarzyna Kobylarczyk w artykule Ostatni Żyd Oświęcimia.

Przemysław Piekarski w tekście Świat zaprzeszły pisze natomiast o tym, jak żyło się w sztetlach, które przetrwały do czasów obecnych przede wszystkim w literaturze, na fotografiach Greima i Wiszniaka, na obrazach Chagalla oraz w nielicznych filmach. Ślady po utraconym na zawsze świecie pozostały także w wielu małopolskich miastach i miasteczkach – w najnowszym wydaniu podpowiemy, gdzie pojechać, aby je zobaczyć.

Zapraszamy na www.malopolskatogo.pl.