19 sierpnia 2011 r., plac Szczepański

Już dziś o godz. 20.00, na krakowskim Placu Szczepańskim, będzie można zobaczyć przestrzenną wyspę w kształcie Małopolski, zaprojektowaną specjalnie na tegoroczne Dni Małopolski w Brukseli.

W drugiej połowie września na brukselskich skwerach, placach, stacjach metra, dworcach i ulicach będzie można spotkać krakowskie artystki: Cecylię Malik, Monikę Drożyńską i Justynę Koeke. Zaprezentują one swoje prace (Cecylia Malik – 365 drzew, Monika Drożyńska Haft miejski, Justyna Koeke – Ulicę Smoleńsk) w formie projekcji multimedialnych, wyświetlając je z projektorów umocowanych na plecach. Cykl artystycznych performance’ów organizowany jest w ramach Dni Małopolski w Brukseli, które po raz kolejny realizuje Region Małopolski wraz z Małopolskim Instytutem Kultury.

Przez cztery dni performerki będą wędrować po mieście wraz ze specjalnie zaprojektowaną przestrzenną wyspą w kształcie Małopolski, będącą autorską wizją regionu, którą już dziś ok. godz. 20.00, będzie można zobaczyć na krakowskim placu Szczepańskim.

Uszyta z ubrań z second handu wyspa, będąca zarazem mobilną i interaktywną wystawą, jest wykonana techniką patchworku, co nawiązuje do bogactwa kulturowego i krajobrazowego regionu. Artystki w ramach performance’u będą koczować na wyspie w specjalnych kostiumach, dzięki którym staną się jej częścią i elementem krajobrazu. Do prezentacji swojej sztuki nie wykorzystują galeryjnych, muzealnych wnętrz, lecz przestrzeń publiczną, która daje okazję do nawiązania kontaktu z przechodniami i dyskusji o prezentowanych projektach.

Jak mówią artystki, jednym z ważniejszych wątków performance’u jest dyskusja na temat nowoczesnych nomadów, nowoczesnego cygaństwa. Jak asymilować się w obcym miejscu? Czy współcześnie można czuć się obco w Europie? Czy w świecie, w którym wszystko rządzi się regułami wolnego rynku, kultura może być nadal punktem odniesienia?

Krakowski performance będzie też okazją do debaty na temat promocji regionu poprzez sztukę współczesną. Czy kontrowersyjność sztuki wpływa pozytywnie czy negatywnie na wizerunek regionu? Gdzie leżą granice, kiedy można je przekraczać i jakie jest najlepsze rozwiązanie?