„Małopolskie dźwięki” to udostępnione na stronie internetowej nagrania, odnoszące się do mniej znanych, nieoczywistych elementów tworzących małopolskie dziedzictwo: pustyni, puszczy i jaskiń, pierwszej lampy naftowej, browarów, socjalistycznej huty stali oraz do obecnych w Małopolsce kultur: góralskiej, romskiej czy żydowskiej. Wspólnie tworzą niezwykły pejzaż dźwiękowy Małopolski, zachęcający do odwiedzenia regionu i odkrywania małopolskich brzmień.

Poniżej prezentujemy dźwięki z kategorii „Folklor”.

Trombita

[audio:http://malopolskiedzwieki.mik.krakow.pl/wp-content/mp3/55_trombita–.mp3]

Od Alp po północne grzbiety Karpat: dźwięk trombit niesie się wszędzie, gdzie w wysokich górach pasterze całe miesiące spędzają ze swymi stadami. Trombita jest instrumentem niezwykłym – na tej parometrowej długości rurze grać trudno (choć górale z Beskidu potrafią!), jej przeciągły, niski dźwięk przez stulecia rozbrzmiewał jednak w górach, informując, gdzie w tym momencie znajduje się dane stado i niosąc informacje dla kolegów-pasterzy. Jak słychać, trombity nie znikły z gór po pojawieniu się telefonów komórkowych.

Flickr is currently unavailable.

Klarnet klezmerski

[audio:http://malopolskiedzwieki.mik.krakow.pl/wp-content/mp3/9_klarnet-.mp3]

Choć wśród związanych z Żydami miejsc króluje krakowska dzielnica Kazimierz – przez wieki będąca odrębnym żydowskim miastem – w Małopolsce nie brak innych dawnych sztetlech, niektóre z nich, jak Bobowa, dzięki swym szkołom, synagogom i wielkim postaciom ruchu chasydzkiego trwale zapisały się w historii żydowskiej kultury i religijności. Dziś najbardziej popularną częścią tej kultury jest muzyka – przemawiająca do każdego, niezależnie od jego wiedzy o Żydach. Klarnet należy do jej najbardziej tradycyjnego instrumentarium, choć współczesna muzyka żydowska przybiera najróżniejsze szaty brzmieniowe, jazzowe, a nawet rockowe. Jej europejską stolicą znów jest Kazimierz – fantazyjna dzielnica pełna barów i malowniczych kamieniczek. Znowu można tutaj spotkać chasydów w czarnych płaszczach, kapeluszach i z pejsami (nawet jeśli przyjezdni, i tak są tu u siebie), również turyści chodzą w jarmułkach, które zapomnieli zdjąć po wyjściu z synagogi, a tłumy wielojęzycznych gości najlepiej bawią się przy dźwiękach muzyki klezmerów.

Flickr is currently unavailable.

Kapela romska

[audio:http://malopolskiedzwieki.mik.krakow.pl/wp-content/mp3/15_kapela-rom.mp3]

Cygańskie tabory wędrują po Polsce od średniowiecza. Oficjalnie stwierdza się, że ich głównym zajęciem na południu kraju było kowalstwo i – muzyka. Vita brevis, ars longa: większość Romów zmuszono do osiedlenia się, kowalstwo odeszło w niepamięć, ale muzyka pozostała, wciąż będąc żywą kulturą i dumą całej społeczności. Dziś, gdy Cyganie znów mogą przemierzać niekończące się szlaki, usłyszeć ją można wszędzie. A choć skrzypce są coraz rzadsze w rękach muzykantów, to jednak właśnie w ich rzewnym śpiewie i zapamiętałej wirtuozerii tkwi archetypiczna dusza cygańskiego życia.

Flickr is currently unavailable.

Kapela góralska

[audio:http://malopolskiedzwieki.mik.krakow.pl/wp-content/mp3/7_gorale-d.mp3]

Góralski folklor fascynuje nizinnych Polaków od przeszło stulecia. Muzyka Szymanowskiego i styl zakopiański w architekturze i zdobnictwie są dziećmi tego oczarowania. Do dziś kultura góralska jest najbardziej specyficzną i żywą kulturą ludową w Polsce. Co druga górska wioska ma własny festiwal, w każdej działają – i powstają nowe (!) – tradycyjne kapele i zespoły taneczne. Nic nie zwiastuje zmierzchu góralskiego świata, bo też górale są z niego dumni, o czym także mówi pieśń śpiewana przez mieszkańców Krościenka. Obok miasteczka przepływa rwąca rzeka Dunajec, obmywając podnóże wyniosłych szczytów Trzech Koron, wokół których górale na tratwach wożą turystów – niezapomniana przejażdżka.

Flickr is currently unavailable.