Lin pokazała zaskakującą siłę współzależności pomiędzy systemem politycznym i  językowym. Opowiedziała, jak we współczesnej poezji chińskiej rodzą się sensy i umierają tysiącletnie kulturowe schematy.

Bez trudu przekonała publiczność, że język jest jak myślenie magiczne, najodpowiedniejsze miejsce dla poezji stanowi pudełko od zapałek, a książki wcale nie muszą być papierowe.

Zastanawialiśmy się nad tym, czy istnieją konwencje awangardy, czy eksperyment ma swój wewnętrzny, uniwersalny rytm, skoro najnowsza chińska poezja układa się we frazy zaskakująco bliskie prądom europejskiego dwudziestolecia międzywojennego.

Wreszcie, ze skrawków rozmów zebranych przez Wei na ulicach Krakowa publiczność w spontanicznym eksperymencie skomponowała swój własny, wielogłosowy poemat. Dowiedliśmy tym samym, że nowa sztuka jest jak gra w bingo; nawet jeśli wydaje się wyłącznie efektem chaotycznego przypadku, polega na refleksie, odnalezieniu miejsca dla właściwej frazy w odpowiednim momencie.

Kontakt:

mail  Łucja Malec-Kornajew
tel. +48 (012) 422 18 84 w. 41