Ministerstwo Cyfryzacji i Administracji przestawiło na konferencji prasowej, dnia 9 stycznia 2013 roku dwa dokumenty dotyczące funkcjonowania jednostek samorządu terytorialnego. Jednym z nich był raport Ocena funkcjonowania samorządu lokalnego. W oparciu o ten raport MAC przedstawi w najbliższym czasie do konsultacji społecznych założenia do ustawy o poprawie warunków świadczenia usług przez jednostki samorządu terytorialnego. Celem nowej ustawy ma być deregulacja oraz uelastycznienie organizacyjnych form wykonywania zadań publicznych.
Jednym z obszarów wykonywania usług przez samorządy jest kultura. Również i w tym zakresie MAC proponuje zmiany. Z przedstawionych materiałów można wydedukować, że podstawową zmianą ma być zniesienie wymogu realizacji usług społecznych przez samorządy, w obszarze kultury, poprzez powołaną, oddzielną instytucję kultury (minimalny ustawowy standard to przynajmniej jedna biblioteka lub inna instytucja kultury, w ramach której funkcjonuje również biblioteka publiczna). Ustawa ma wprowadzić:

możliwość organizowania działalności kulturalnej dodatkowo w formie samorządowej jednostki budżetowej lub samorządowego zakładu budżetowego. [ponieważ] Samorządy mają ograniczoną sferę decyzji organizacyjnych (np. działalność kultur. tylko w formie samodzielnej osoby prawnej) (źródło: mac.gov.pl)

W dokumencie Ocena funkcjonowania samorządu lokalnego znajduje się taki fragment:

Prawo wymaga, aby każda gmina posiadała bibliotekę publiczną (por. art. 19 ust. 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o bibliotekach). Co więcej, zgodnie z literą prawa, biblioteka publiczna, z zasady niegenerująca przychodów, powinna posiadać osobowość prawną albo wchodzić w skład innej instytucji kultury. Warto zastanowić się, czy takie rozwiązania instytucjonalne są konieczne i nie można zapewnić wykonywania usług bibliotecznych w inny sposób. Nakaz prowadzenia działalności kulturalnej w formie instytucji kultury zawiera art. 9 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Z jednej strony oznacza to, że działalność kulturalna w gminie musi być wykonywana przez instytucję kultury i nie można prowadzić jej przy pomocy np. organizacji pozarządowych, urzędu gminy. Z drugiej strony z punktu widzenia specyfiki usług, nieracjonalne jest, by instytucje, które prowadzą działalność praktycznie nieodpłatnie, działały w ramach formy organizacyjnej posiadającej osobowość prawną. Osobowość prawna ma sens tam, gdzie trzeba wydzielić ryzyko, połączyć kapitały różnych właścicieli, czy celem jest samowystarczalność danej instytucji. Tak w przypadku bibliotek publicznych, jak domów i ośrodków kultury, klubów czy świetlic – w obowiązującym stanie prawnym – nie zachodzi żadna z tych przesłanek. (źródło: Ocena funkcjonowania samorządu lokalnego)

Dalej autorzy raportu piszą:

Systemowe zmiany w tym zakresie mogłyby uwolnić przestrzeń dla racjonalizacji kosztów instytucji publicznych, większej dostępności i integracji usług świadczonych mieszkańcom oraz pozwolić na zdyskontowanie szans, jakie stwarza informatyzacja.

Można zatem powiedzieć, że w zamierzeniu MAC samorządy lokalne powinny móc tworzyć , w oparciu o nową ustawę, bardziej racjonalne rozwiązania instytucjonalne w zakresie świadczenia usług kulturalnych (w raporcie podobne uwagi dotyczą polityki społecznej i oświatowej) np poprzez:

  • jedną instytucję kulturę dla kilku gmin;
  • realizowanie usług kulturalnych w ramach urzędu bądź innej jednostki budżetowej/ organizacyjnej (np. szkoły);
  • przekierowywanie pieniądzy na rzecz organizacji pozarządowych wykonujących zlecone usługi publiczne.

Plan zmian jest ciekawy: deregulacja instytucjonalna powiązana z większym uspołecznieniem funkcjonowania samorządów. Jednak wielu dyrektorów lokalnych instytucji kultury mogłoby stwierdzić, że jakościowo dobre usługi kulturalne są efektem (choćby minimalnej) niezależności instytucji kultury od samorządów. A warunek utrzymywania instytucji kultury przez lokalny samorząd jest gwarantem prowadzenia jakiejkolwiek działalności kulturalnej i animacji kultury niepolegającej wyłącznie na uatrakcyjnianiu rocznic czy realizacji festynów. Chyba nie do końca tak jest, ale można sobie wyobrazić linię oporu lokalnych instytucji kultury wobec proponowanych w nowej ustawie zmian.