Zamieszczony poniżej tekst jest pierwszym podsumowaniem rozmów Małopolskiego Instytutu Kultury oraz Katedry Socjologii Ogólnej i Antropologi Społecznej WH AGH na temat współpracy przy powołaniu Małopolskiego Obserwatorium Kultury. Prof. Janusz Mucha oraz Łukasz Krzyżowski wskazują w nim, jak można myśleć o „kulturze” w sposób nie zamykający jej w sektorze usług kulturalnych, obszarze przemysłów kultury bądź narzędziu do budowania kapitału społecznego. Jednocześnie proponują wyjście poza instytucjonalny system upowszechniania kultury, amatorki ruch kulturalny bądź system ochrony narodowej tożsamości.
Jesteśmy zainteresowani długofalową współpracą Katedry Socjologii Ogólnej i Antropologii Społecznej Wydziału Humanistycznego AGH (dalej KSOiAS WH AGH) a Małopolskim Instytutem Kultury (MIK), w szczególności przy tworzeniu i funkcjonowaniu planowanego Małopolskiego Obserwatorium Kultury (MOK). Zdajemy sobie sprawę z tego, że interesy naszej Katedry są zasadniczo głównie poznawcze, zaś interesy MIK są głównie praktyczne, jednak widzimy wiele potencjalnych pól owocnego współdziałania.
Wśród pracowników katedry znajdują się badacze wielokulturowości, migracji i transnarodowości, pamięci historycznej i jej zróżnicowania, relacji genderowych i relacji międzypokoleniowych, kultur religijnych, kultur miejskich, sformalizowanych i niesformalizowanych procesów socjalizacyjnych (np. kultury instytucji edukacyjnych, szkoły jako środowiska budującego społeczeństwo obywatelskie), Internetu, innych mediów, instytucji samorządowych, formalnych i nieformalnych instytucji artystycznych. Wszyscy oni realizują swoje własne plany badawcze, jednak koordynacja tych badań z MOK wydaje się nam możliwa, zwłaszcza w perspektywie paru lat. WH AGH organizuje w tej chwili własne Centrum Badań Społecznych, które mogłoby ułatwić realizację wspólnych badań. Na WH AGH działają dwa studenckie koła naukowe: socjologiczne i kulturoznawcze. Studenci ci byliby zainteresowani badaniami kultury Małopolski.
O pojęciu kultury
Współpraca wiąże się z pomysłem MIK na wypracowanie Małopolskiego Obserwatorium Kultury. Celem tego obserwatorium byłoby w pierwszej kolejności wypracowanie roboczego określenia kultury. W warunkach dynamicznego rozwoju środowiska społeczno-kulturowego i ekonomicznego konieczne wydaje się równie szerokie, wykraczające poza podejście instytucjonalno-prawne (choć w żadnym wypadku nie lekceważące go), spojrzenie na kulturę. W takim szerokim podejściu ważne jest, aby pojęcie kultury „pasowało” do ciągle zmieniających się praktyk kulturowych ludzi oraz „pracowało” w warunkach dynamicznych zmian. W celu zbadania tego, czym właściwie kultura na początku XXI wieku jest, należy skonfrontować różne typy praktyk kulturowych – zarówno tych o wysokim, jak i niskim poziomie tak zwanej instytucjonalizacji (do której za chwilę wrócimy). Uwzględnić zatem należy zarówno rozumienie kultury prezentowane przez instytucje formalne (muzea, biblioteki, opery, filharmonie, państwowe i samorządowe domy kultury, państwową i samorządową administrację zjawiskami kulturowymi, itp.), jak i nieformalne (praktyki kulturowe mniej lub bardziej nieujęte w formalne ramy) instytucje kultury. Niesformalizowane praktyki kulturowe stanowią ważny element kultur Małopolski. Warto zbadać na przykład, jakie – w opinii rozmaitych aktorów – praktyki wchodzą w skład stosowanego przez nich pojęcia kultura. Rozważyć warto to, czy mamy być wspólnie zainteresowani jakąś specyfiką (czy raczej kilkoma specyficznymi typami) wzorów kulturowych wyraźnie widocznych w Małopolsce na początku XXI wieku.
Łapsze Wyżne - warsztaty "Sekrety zabytków", XII MDDK - 2010
Wstępnie rozumielibyśmy więc kulturę, którą „obserwować” miałoby MOK, dość szeroko i „luźno”. Z góry rezygnujemy z analizy tradycyjnej dychotomii „natura-kultura”, choć nie kwestionujemy ogólnej potrzeby zajmowania się złożonymi związkami między jednym a drugim, na przykład biologicznymi uwarunkowaniami zjawisk kulturowych. Byłby to jednak inny projekt. Zajmować się tutaj będziemy kulturą (a raczej kulturami) zbiorowości społecznych, a naturą tylko w sensie „natury uspołecznionej”, a więc będącej obiektem i inspiracją działań społecznych. Uspołeczniona natura jest bardzo jednak ważna w naszym rozumieniu kultury zbiorowości ludzkich.
„Kultura” jest pojęciem, które już dawno oderwało się od kontekstów czysto akademickich (filozoficznych, socjologicznych, antropologicznych itp.) i funkcjonuje w „obiegu potocznym” w rozmaity sposób, prowadząc często do nieporozumień, a nawet napięć między różnymi aktorami społecznymi. Pojęcie kultury wykorzystywane jest w grach społecznych na różnych poziomach zorganizowania świata społecznego. Naszym celem nie będzie „dodefiniowanie” kultury ani narzucenie jednolitego sposobu jej rozumienia, ani nawet „utopijne” zapobiegania nieporozumieniom i napięciom, lecz ułatwienie wzajemnego porozumienia się różnym aktorom świata kultury, wzajemne zrozumienie się różnym interesariuszom, w tym silniej i słabiej zinstytucjonalizowanym.
Rafał Betlejewski - Walpapier nr 16 | K27 ścienny tygodnik uliczny
Kontynuując rozważania z pierwszego akapitu tego rozdziału, sądzimy, że warto roboczo, choć też tylko analitycznie, odróżnić trzy poziomy zjawisk, którymi MOK mogłoby się zająć. Pierwszy poziom to kultury danych zbiorowości, rozumiane jako dynamiczne i nigdy do końca nie skoordynowane, mniej lub bardziej trwałe wzory zachowań społecznych (praktyk). Te wzory mogą być mniej lub bardziej refleksyjne, a gdy są poddane refleksji przez podmioty danych praktyk, to mogą być mniej lub bardziej przez nich cenione. Niektóre z tych wartych badania wzorów są bezpośrednio związane z praktykami instrumentalnymi (na przykład różnorodne wzory pracy), inne są od tamtych nieco oderwane (na przykład różne wzory odnoszące się do „grzeczności”). „Potoczne” wzory kulturowe, rozumiane jako wspomniane praktyki grupowe, bywają przedmiotem zainteresowania sformalizowanych instytucji, które je waloryzują, nadając im znaczenie negatywne lub pozytywne.
Instytucje formalne, na przykład instytucje władzy, korzystając z dostępnych im narzędzi czy kanałów przemocy symbolicznej (a nawet fizycznej) mogą jedne wzory traktować jako nieprawomocne i tłumić, a inne traktować jako prawomocne i wspierać.
Jedne wzory zachowań stanowią względnie trwałe nisze związane z danymi mniejszymi zbiorowościami, inne, siłą własną ale przed wszystkim siłą wspierających je formalnych instytucji, przekraczają nisze, w których się (skądkolwiek) pojawiły i upowszechniają się (są upowszechniane). Przekraczające swe genetyczne nisze wzory (praktyki) kulturowe, wspierane przez instytucje formalne, mogą stawać się kulturami dominującymi w danych zbiorowościach, a więc kulturami, którym przypisuje się większe znaczenie (legitymizację) niż kulturom niszowym (czasem niezależnie od wielkości tych nisz), które wówczas bywają nisko wartościowane. Jednak nie znaczy to, że istnieć musi wówczas tylko jedna kultura dominująca. Układy instytucjonalne są na ogół złożone i składać się mogą z silnych, ale konkurencyjnych instytucji formalnych, należących do różnych porządków (na przykład religijnego czy państwowego), albo rozproszonych, ale silnych swą liczbą i wpływem na realne zachowania ludzi. W Polsce, przykładowo, w okresie lat 1948-1989 w pełnym napięcia układzie funkcjonowały dwa silne systemy instytucjonalne (partyjno-państwowy i rzymskokatolicki), czego konsekwencją było istnienie dwóch konkurencyjnych, ale nawzajem od siebie uzależnionych kultur dominujących – kultury socjalistycznej i kultury katolicko-narodowej. Od roku 1989 można w Polsce zauważyć istnienie dominującej kultury popularnej, opartej na miękkiej, ale realnej władzy nad społecznymi zachowaniami, rozproszonych na ogół instytucji powiązanych z globalnym światem mediów oraz – z drugiej strony – kultury katolicko-narodowej, silnie wspieranej przez tradycję, państwo i Kościół katolicki. Napięcia między tymi kulturami wydają się nam bardzo interesujące poznawczo, ale mają one też ważne dla MOK aspekty praktyczne.
Podsumowując rozważania nad tym pierwszym poziomem zjawisk można powiedzieć, że do zadań Obserwatorium należałoby sprecyzowanie tego, które rozproszone i silnie zinstytucjonalizowane wzory zachowań należy analizować w jakiej kolejności.
Koncert Światowej Orkiestry dla Pokoju
W obrębie kultury rozumianej jako wzory (praktyki) kulturowe, mniej lub silniej zinstytucjonalizowane w sensie formalnym, toczy się specyficzne „życie kulturalne”, które stanowi wskazane dalej kontinuum, którego dwa fragmenty chcielibyśmy omówić. Blisko „biernego” krańca tego kontinuum znajduje się drugi interesujący nas poziom zjawisk, czyli refleksyjne praktyki społeczne, polegające na „uczestnictwie kulturowym”, czyli na korzystaniu z istniejącej na „rynku kultury” oferty symbolicznej, prezentowanej przez aktorów bardziej aktywnych. „Uczestnictwo w kulturze” to na przykład chodzenie do kina, teatru, na koncerty, czytanie gazet i oglądanie telewizji, podziwianie „cudów przyrody”. Nie są to, jak wspomnieliśmy, bezrefleksyjne wzory zachowań, lecz próby refleksji nad swoim życiem, próby transcendencji biologiczności, zaspokajania elementarnych (w danej społecznej sytuacji) potrzeb, codzienności, praktyk instrumentalnych, lokalności. Uczestnictwo w kulturze nigdy nie jest „absolutnie” bierne, gdyż, jak wskazał to przed wieloma dekadami Roman Ingarden (a niezależnie od niego też Florian Znaniecki), oznacza ono uaktualnianie istniejących wartości, które bez tego uczestnictwa zostałyby zapomniane. W wielu wypadkach „uczestnictwo” odbywa się w aktywnej interakcji z „twórczością” kulturową (na przykład podczas koncertu, przedstawienia teatralnego, wernisażu). Nie widzimy żadnego powodu rezygnować z „obserwowania” przez MOK tego aspektu kultury. Praktyki, o których tu mowa, odbywają się w świecie „czysto prywatnym”, ale przede wszystkim w świecie silnie zinstytucjonalizowanym. Instytucje nadają (na ogół ograniczony) ład uczestnictwu w kulturze, pozwalają je prognozować.
Po drugiej stronie kontinuum znajdują się praktyki, które określić można jako „aktywność kulturowa” w bardziej ścisłym sensie. Jest to trzeci interesujący nas poziom zjawisk. Tutaj mamy do czynienie nie tyle z korzystaniem z oferty, jaka znajduje się na rynku kultury, co z przyczynianiem się do powstawania i rozszerzania tej oferty, do tworzenia nowych wartości symbolicznych (często ulokowanych w przedmiotach materialnych). Dzieje się to na ogół w instytucjach, choć niekoniecznie instytucjach formalnych. Istnieją liczne niesformalizowane (czasem działające zupełnie poza systemem prawnym, a nawet zwalczane przez prawo czy zwalczające to prawo) instytucje kultury („kultury alternatywnej”, „kontrkultury”). Twórczość kulturalna wymaga na ogół uczestnictwa w kulturze innych aktorów złożonego układu kultury.
Aktywność kulturalna różnych osób, grup i instytucji nie musi być w ramach danej zbiorowości społecznej silnie skoordynowana. Chaos kulturowy nie jest jednak naszym zdaniem zjawiskiem negatywnym (a już na pewno nie jest zjawiskiem jednoznacznie negatywnym). Z takiego chaosu rodzą się nowe wartości kultury, którym zamknięty ład kulturowy nie dawałby szans na rozwój i upowszechnianie, które uznawałby za nieprawomocne. Aktywność kulturalna jest nie tylko refleksyjną transcendencją tego wszystkiego, o czym pisaliśmy dwa akapity wcześniej. Jest ona też na ogół meta-refleksyjna, to znaczy jest próbą odniesienia się przez twórców do tego, czym jest kultura i jej tworzenie, a nie tylko korzystaniem z istniejącej na rynku oferty i nawet tworzeniem nowych wartości, materialnych i „czysto symbolicznych”.
(Prof. Janusz Mucha, Łukasz Krzyżowski)
Zdjęcia pochodzą z projektów współrealizowanych przez MIK
Tekst ten jest ważny dla MIK-u z kilku względów:

  • pomógł nam wskazać pierwszy temat badań, które będą zrealizowane w ramach MOK-u (więcej…),
  • wskazuje on na kulturę jako różne – przenikające – się obiegi i sceny kultury. MOK nie powinien zajmować się tylko sceną formalnych instytucji kultury i działalnością samorządu w sektorze kultury,
  • definiuje on kulturę jako zjawisko wielowymiarowe, funkcjonujące jako obszar – dzień za dniem – aktualizowanych form, treści i idei. Kultura niej jest jednoznacznie po stronie dobra i rozwoju. Równie mocno dzieli lub jest barierą dla ludzkich działań.

Zapraszamy do dyskusji.