Rada Miasta Krakowa zobowiązała prezydenta Jacka Majchrowskiego do przygotowania programu wsparcia dla księgarń stacjonarnych wyróżniających się działalnością kulturalną, funkcjonujących na obszarze miasta (do 30 listopada 2015 roku). Dodatkowo radni wprowadzili poprawki do uchwały dotyczącej preferencyjnych stawek czynszowych dla księgarni. Do tej pory mogły z nich korzystać księgarnie prowadzące wyłącznie sprzedaż książek. Rada Miasta zadecydowała, że 1/3 standardowej stawki rynkowej przysługiwać też będzie kawiarnioksięgarniom.

Radni ustalili również w uchwale, co jest „księgarnią”: Przez „księgarnię” rozumie się niezależną, stacjonarną działalność gospodarczą zajmującą się detaliczną sprzedażą książek, w ramach której prowadzona jest aktywna animacja kulturalna wyróżniająca się regularnością, jakością i zróżnicowaniem organizowanych wydarzeń kulturalnych, a także miejsca istotnie aktywne w promowaniu czytelnictwa i budowaniu wizerunku Krakowa jako Miasta Kreatywnego w dziedzinie Literatury UNESCO.

Tego typu miejsca prowadzące jednoczesną działalność kulturalną i sprzedaż książek mogą liczyć na preferencyjne czynsze w miejskich lokalach i udział w miejskim programie wsparcia. Aby program taki dobrze funkcjonował, trzeba wziąć pod uwagę kilka kluczowych kwestii:

  • większość tego typu podmiotów to firmy z ograniczoną możliwością udziału w miejskich konkursach dotacyjnych (przykładem Massolit Sp. z o.o.), choć przy wielu z nich funkcjonują stowarzyszenia i fundacje;
  • bardzo często taki podmiot funkcjonuje w ramach większego „centrum kultury” czy szerzej organizacji zajmującej się sztuką i kulturą (przykładem Korporacja ha!art);
  • bardzo często program kulturalny i animacyjny zapewnia księgarniokawiarni grupa zaprzyjaźnionych zewnętrznych podmiotów (są to po prostu świetne miejsca do organizacji spotkań, warsztatów, zajęć, itp.), zatem miejsce realizacji działań nie jest tożsame z podmiotem organizatorem;
  • przynajmniej kilka z tych podmiotów łączy sprzedaż książek z funkcjonowaniem jako małe wydawnictwo (przykładem Lokator);
  • podmioty te mają małą stabilność finansową, wiele działań opiera się o różnego typu „inżynierię finansową” lub dodatkowe źródła dochodu pochodzące w innej działalności niż sprzedaż książek;
  • wielu menadżerów i właścicieli tych podmiotów niezbyt ciepło wyraża się o udziale w publicznych konkursach dotacyjnych, jako że środki z tego źródła mogą być wydatkowane w zbyt wąskim gorsecie planów i założeń, obawiają się problemów z ich rozliczaniem.

Opracowywany przez miasto program musi zatem wziąć pod uwagę potrzeby kilkudziesięciu konkretnych podmiotów. Dobre rozeznanie ich potrzeb i metod działania będzie istotne dla powodzenia tego typu programu. Celem jest rozwój tych podmiotów jako centrów książki i życia czytelniczego. Już teraz podmioty te z powodzeniem funkcję taką pełnią. Pytanie zatem brzmi: co wzmocni już istniejące podmioty oraz jak sprawić aby powstawały kolejne tego typu miejsca?

Warto jeszcze wykazać, z jakimi „księgarniami” można się spotkać w mieście, ponieważ sytuacja jest dynamiczna i zachodzą duże zmiany. Wciąż funkcjonują niezależne księgarnie klasyczne jako miejsca sprzedaży książek. Ich liczba spada, ponieważ pojedyncze tego typu podmioty przegrywają konkurencję z sieciami, które sklepy z książkami otwierają obecnie w sklepach wielkopowierzchniowych. W Krakowie sieć Matras ma 10 księgarni, z czego tylko jedna nie mieści się w galerii. Innym typem jest księgarnia-centrum multimediów, czyli mówiąc inaczej salony Empik w Krakowie. Sprzedają one książki, prasę, płyty, gry, bilety na wydarzenia. Jest ich obecnie 8 w Krakowie, a wszystkie nowe otwierane są w galeriach handlowych. Dlatego każda nowa galeria handlowa to również nowe księgarnie. Następnie warto wskazać księgarnie tematyczne: podróżnicze, dziecięce, obcojęzyczne, itp. Jest ich sporo i bardzo często są one równocześnie księgarnio-kawiarniami. Ten typ księgarni rozwija się dynamicznie. W ramach tego modelu tak naprawdę funkcjonują bardzo różnorodne podmioty. W Matrasie i Empiku też już od dawna funkcjonują kawiarnie. Istotniejsze jest wskazanie na niszowe zamysły właścicieli tego typu miejsc, którym zależy na działalności w oparciu o swój autorski pomysł. W mniejszym zakresie chodzi o zakup kawy, bardziej o np. chęć promocji dobrej literatury dziecięcej, stworzenie wysublimowanej enklawy literackiej, przygotowanie miejsca przyjaznego grupom fanów fantastyki, podróży lub gotowania, miejsca skąd będzie można kierować swoim niszowym wydawnictwem. W każdym szanującym się dużym sklepie wielkopowierzchniowym jest też stoisko księgarskie. Nawet w Media-Markcie. Tam zawsze będą dostępne hity i bestselery. Jak również pudła z książkami za 10 zł. Wczoraj z takim pudle znalazłem Tragiczne dzieje literatury Waltera Muschga i zaoszczędziłem jakiś 70 zł na zakupie tej książki! Po za tym w Krakowie funkcjonuje bardzo wiele antykwariatów handlujących książkami z drugiego obiegu. Niektóre z nich to fantastyczne miejsca. Najnowsze miejsca na księgarskiej mapie Krakowa to punkty odbioru zamówień internetowych. Bonito ma już 4 tego typu miejsca w mieście. Istotne też mogą być księgarnie-półki czyli bardzo ograniczone gabarytowo ale przemyślane tematycznie miejsca sprzedaży książek w kawiarniach, muzeach, galeriach czy innych instytucjach kultury. A na końcu warto wskazać salony z prasą, gdzie wybór literatury też jest coraz większy. Podsumowując, książka drukowana, szczególnie hit lub bestseler, jest towarem łatwo dostępnym, aczkolwiek wielu osobom zależy na tym, aby w mieście były po prostu miejsca miastotwórcze. Księgarnie, jak kawiarnie, restauracje, zakłady rzemieślnicze, biblioteki, centra kultury, sklepy lokalne, parki i skwery są niezbywalną częścią przyjaznego do życia miasta. Takich miejsc coraz bardziej brakuje w wielu częściach Krakowa poza centrum i Nową Hutą centrum. Stało się tak, ponieważ poza śródmieściem Kraków miastem raczej nie jest.