5 marca 1234 roku, najprawdopodobniej w Ostrzychomiu, przyszła na świat Kinga – córka Beli IV, króla węgierskiego z dynastii Arpadów, oraz Marii, córki cesarza greckiego Teodora I Laskarisa. Mając około trzynaście lat, węgierska księżna wyszła za mąż za Bolesława, księcia krakowskiego i sandomierskiego. W ten sposób krzyżuje się historia Kingi oraz średniowiecznej Małopolski. O wynikach tego związku opowiemy w najnowszym wydaniu Małopolski To Go.

Kinga znana ze swej pobożności i nieprzywiązywania wagi do dóbr materialnych, nie pozostawiła po sobie zbyt wielu osobistych pamiątek. Legendy mówią, że wszystkie kosztowności rozdała ubogim lub przeznaczyła na kościelne inwestycje. Jest jednak kilka rzeczy, które – jeśli wierzyć podaniom – są przedmiotami pozostawionymi przez świętą. Wśród nich znajduje się między innymi skromny pierścionek zaręczynowy z kwadratowym ametystowym oczkiem. W artykule Słowa, kamienie i łyżeczka, czyli spadek po św. Kindze Katarzyna Kobylarczyk pisze, gdzie ów pierścień się znajduje.

Jeśli mówimy o św. Kindze, nie sposób pominąć jej – tak oczywistych – związków z Bochnią, Wieliczką oraz Starym Sączem. Tymczasem działalność księżnej wywarła wpływ także na inne miejsca, między innymi Wojnicz, Dębno, Sułkowice oraz Krościenko nad Dunajcem. W ostatniej z miejscowości, ślady są szczególne, poznacie je dzięki stworzonej przez Szlaki Małopolski trasie Szlakiem górskim po Krościenku nad Dunajcem. SpacerowM!K.

Zapraszamy na www.malopolskatogo.pl!