O Chochołowie i „myjockach”, czyli wciąż żywej tradycji mycia drewnianych domów. O miejscowości, która jest tak długa, że aby przejść ją wzdłuż, potrzeba niemal całego dnia. O malowniczo położonym dworku I. J. Paderewskiego – jednym z wielu małopolskich dworów, na stałe wpisanych w wiejski krajobraz. O parkach etnograficznych, które koniecznie trzeba odwiedzić. W najnowszym wydaniu Małopolski To Go przyjrzymy się wiejskiej zabudowie.

Położona u stóp Babiej Góry Zawoja – najdłuższa, bo licząca około 20 km – polska wieś, została założona w XV wieku. Nazwa miejscowości pochodzi najprawdopodobniej z języka wołoskiego i oznacza „zawój” – zakręt rzeki albo las nad rzeką. O tytuł najdłuższej wsi Zawoja od wielu lat walczy z gorczańską Ochotnicą, również liczącą niemal 20 km. Historię dwóch konkurujących wiosek opisała Katarzyna Kobylarczyk w artykule „Taaaakie wsie!”.

W Chochołowie – żywym skansenie budownictwa regionalnego – kilka razy w roku dzieją się dziwne rzeczy. Mężczyźni stawiają wokół domów rusztowania, kobiety przygotowują wodę z przegotowanym mydłem i zabierają się do mycia domów. Jest o co dbać: chochołowskie drewniane chałupy zostały uznane przez UNESCO za zabytki klasy „0”. O „perle Podhala” opowiada Dominika Gil w tekście „Zabytkowe żywe chaty”.

Zapraszamy na www.malopolskatogo.pl!