Oświęcim w powszechnej świadomości kojarzony jest głównie z Holocaustem i tragicznym losem narodu żydowskiego. Piętno funkcjonującego tu podczas II wojny światowej nazistowskiego obozu Auschwitz na stałe określiło sposób myślenia o mieście i zatarło pamięć o bogatej historii społeczności żydowskiej Oświęcimia przed zagładą.

W związku ze zbliżającymi się Dniami Dziedzictwa (16–17 maja) zapraszamy Państwa do synagogi Chewra Lomdej Misznajot, Muzeum Żydowskiego i domu rodziny Klugerów – miejsc, które w przywracaniu pamięci o Żydach z Oświęcimia odgrywają rolę szczególną.

We wnętrzach zabytkowej kamienicy możemy obejrzeć dwie nowoczesne ekspozycje, które odsyłają nas do czasu „przed” i „po”. Pierwsza z nich to Oszpicin – tak Żydzi w języku jidysz nazywali Oświęcim. Opowiada o żydowskiej przeszłości miasta, której początki sięgają I połowy XVI wieku.

Druga – Nowe życie – to swoista mozaika utkana z osobistych relacji byłych mieszkańców Oświęcimia, żyjących obecnie w Izraelu. To, jak podkreślają twórcy wystawy z Centrum Żydowskiego, „opowieść o zwycięstwie, woli życia, chęci przetrwania i odradzaniu się narodu żydowskiego po katastrofie”.

W XIX i XX wieku Oświęcim był ważnym ośrodkiem religijnym judaizmu na terenach Galicji Zachodniej. U progu XX wieku funkcjonowało tu 10 synagog i domów modlitwy. Na terenie gminy żydowskiej działały stowarzyszenia dobroczynne, religijne, kulturalne i sportowe, jak również partie polityczne o zróżnicowanym zabarwieniu ideowym. Synagoga Stowarzyszenia Studiujących Misznę jest jedynym zachowanym domem modlitwy w Oświęcimiu. Przestrzeń synagogi to dla jednych przede wszystkim miejsce modlitwy, dla drugich – miejsce do refleksji nad wspólną wielowiekową przeszłością.

W sposób niemal symboliczny żydowską przeszłość miasta reprezentuje dom żydowskiej rodzinny Klugerów. Przed wojną Symcha i Fryda Klugerowie wraz ze swymi dziećmi zamieszkiwali niewielki dom sąsiadujący z synagogą Chewra Lomdej Misznajot. Rodzina prowadziła sklep z kurami, a Symcha Kluger był nauczycielem religijnym. Nadeszła wojna. Holokaust przeżyła tylko trójka ich dzieci: Szymon, Moses i Bronia. W pierwszych miesiącach po zakończeniu wojny do Oświęcimia zaczęli powracać pierwsi ocaleni Żydzi. Nie zostali jednak na długo – nie znajdując najbliższych i śladów dawnego życia, rozjeżdżali się po całym świecie. Szymon Kluger powrócił do Oświęcimia dopiero na początku lat 60. Próbując zacząć nowe życie, podjął pracę i wkrótce po tym zamieszkał na parterze swego rodzinnego domu. Był ostatnim Żydem z Oświęcimia. Po śmierci w 2000 roku został pochowany na miejscowym cmentarzu żydowskim. Jego dom natomiast przeobraził się w Cafe Bergson. Nowoczesna kawiarnia, która w swym wystroju zatrzymała ślady poprzedniego właściciela, to doskonałe miejsce, by zatrzymać się podczas majowego zwiedzania. Zapraszamy 16 i 17 maja!

Tekst: Paulina Kasprzycka