Pomimo że jest tak blisko, zajęło mi kilka lat, żeby tam dotrzeć.
Muzeum jest usytuowane w starym rodzinnym domu, w którym urodził się Witos, oraz w „nowym domu”, który już sam wybudował i w którym mieszkał wraz z rodziną. Dom, nazywany przez mieszkańców wsi „Witosówką”, znajduje się przy drodze prowadzącej z Wierzchosławic do Radłowa, po drodze do pobliskich kąpielisk, tak bardzo obleganych w czasie upałów. Wybrałam na zwiedzanie sobotę. Oprócz mnie nie było chętnych do poznania lokalnej historii i odkrycia powodu, dla którego były premier Polski jest tak uwielbiany w tych okolicach.
Mimo że Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach jest jednym z oddziałów Muzeum Okręgowego w Tarnowie, informacja o nim nie jest dobrze rozpowszechniona. Bardzo mile zaskoczył mnie pracownik muzeum, który nie tylko sprzedał mi bilet i pokazał kierunek zwiedzania, jak to zazwyczaj bywa, ale oprowadził po całym muzeum i ze szczegółami opowiedział historię Wincentego Witosa i jego rodziny. Niestety przewodnik skupił się głównie na życiu politycznym byłego premiera, natomiast niewiele można się było dowiedzieć o tym, jak wyglądało jego życie prywatne, jakim był człowiekiem – nie tylko jako premier, ale także jako mąż i ojciec. Oczekuje się tu od zwiedzającego, że zna historię. Może dla tych mniej zorientowanych należałoby nakreślić, jak wyglądała wtedy sytuacja na arenie politycznej. Pomimo tego małego minusa muszę przyznać, że przewodnik poświęcił wiele czasu i energii, bardzo się starał i miał sporą wiedzę na temat tego miejsca.
Zwiedzanie rozpoczyna się od sali, gdzie prezentowana jest wystawa fotografii z życia Witosa. Zdjęć jest trochę za dużo, nie są dobrze wyeksponowane, a podpisy za małe. Nie ma niestety także informacji w języku angielskim, więc jeśli znajdzie się zagraniczna grupa turystów, mogą mieć pewne problemy.
Gospodarstwo Witosa znajduje się na działce, do której przylega bezpośrednio piękny ogród. Czasem organizowane są tam plenery malarskie. Zabudowania stanowią przykład typowej zagrody tego regionu. Osoby, które nie są zainteresowane pogłębianiem wiedzy historycznej, znajdą tutaj informacje, jak wyglądało gospodarstwo na wsi. Spodoba im się zachowane oryginalne, przytulne wnętrze domu wraz z całym wyposażeniem, dokumentami, rzeczami osobistymi Witosa oraz przyznanymi mu orderami. Pracownicy muzeum nie strofują zwiedzających, kiedy ci tylko zbliżą się do eksponatów. Niektórzy muszą sami spróbować, jak kiedyś działały np. sprzęty gospodarstwa domowego, aby zrozumieć, jak wyglądało dawniej życie.
Poza pokojami mieszkalnymi można zwiedzić również pomieszczenie, w którym została zorganizowana wystawa sztandarów ludowych z wszystkich okresów organizacyjnych polskiego ruchu ludowego.
Zachowana jest także oryginalna stodoła, w której znajdują się narzędzia i sprzęt rolniczy.
Należy dodać, że Muzeum Witosa jest celem wycieczek uczniów z pobliskich szkół. Dla nich, w zależności od wieku zwiedzających, jest dostosowywany program. Szkoda, że tak mało osób odwiedza to muzeum, bo naprawdę warto.