Biblioteka w Płazie zainaugurowała projekt „Słowa w sieci”, realizowany przez mieszkańców wsi. Miejscowość to szczególna, nie tylko ze względu na urodę krajobrazu i zegar ozdobiony wymowną inskrypcją o nieuchronności śmierci, ale także z powodu dużej aktywności społecznej swoich mieszkańców. Dzięki tej aktywności wiele wydarzeń kulturalnych powstaje oddolnie, przy niewielkim wsparciu lokalnych instytucji. W ostatnich latach coraz więcej społeczności małych i większych miast, dzielnic czy wiosek podejmuje wysiłek opowiedzenia o sobie głosami mieszkańców, uwzględniając całe bogactwo ludzkich relacji: ze sobą nawzajem, z historią miejsca, z krajobrazem i z ulotnymi sprawami codziennymi.

Takim portretem własnym będą „Słowa w sieci”. Pomysł ten zrodził się w lokalnej bibliotece (Fila nr 6 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chrzanowie). Koordynatorką jest Małgorzata Zbroszczyk, pracownica biblioteki i mieszkanka Płazy.
2 czerwca br. odbyło się pierwsze, informacyjne spotkanie dla mieszkańców zainteresowanych projektem. Przyszły osoby bardziej ciekawe tego, co ma się wydarzyć niż deklarujące swój udział.
Ale już 17 czerwca spotkaliśmy się na warsztatach, na których uczestnicy ustalili pola tematyczne, wokół których koncentrować się będzie praca nad stroną internetową – czyli ostatecznym efektem projektu. Wstępnie ustalono też, kto z kim o Płazie porozmawia i jakie dokumenty, przedmioty i wątki ludzkich prywatnych historii mogą złożyć się na obraz wsi i jej mieszkańców. Będzie to obraz zbudowany na zasadzie kolażu.

Obok opracowań naukowych, przewodników turystycznych i zapisów ocalających wspomnienia najstarszych mieszkańców, pojawiają się portrety społeczności złożone z różnorodnych narracji, tekstów i dokumentów – także tych nieoczywistych, jak przedmioty codziennego użytku, zasuszone rośliny czy zapisane dźwięki.
Projektowi rozpoczętemu właśnie w Płazie metodologicznie najbliżej do nowohuckiej „Księgi uwolnionych tekstów” (Małopolski Instytut Kultury, 2006), co bardzo cieszy autorów tej publikacji, a szczególnie redaktorkę „Księgi…” Łucję Piekarską-Duraj, która jest również autorką podręcznika pomocnego w tworzeniu podobnych do „Księgi…” projektów, pod tytułem „Uwalnianie tekstów w weekend”.

Punktem wyjścia projektu z Płazy jest, podobnie jak w Nowej Hucie, rozmowa. Jest to bardziej dialog znajomych niż wywiad. Powstaje relacja inna od tej, jaka zachodzi między dziennikarzem a osobą udzielającą wywiadu. Dokumentalista (czyli ten, który pyta) i respondent (czyli ten, który odpowiada, opowiada, prowadzi do ważnych dla siebie miejsc, pokazuje zawartość szuflad itd.) nawiązują szczególny, choć ograniczony w czasie kontakt. Z ich relacji wyłania się portret miejsca. Dlatego ci, którzy przygotowują się do roli dokumentalistów, poświęcają temu zajęciu sporo czasu, na przykład uczestnicząc w warsztatach i spotkaniach zespołu dokumentalistów.
W Płazie są to mieszkańcy: osoby dorosłe, starsza młodzież, a nawet gimnazjalista. Respondentami będą zarówno osoby zasłużone dla środowiska, jak i pensjonariusze domu pomocy społecznej czy ktoś, kto do Płazy przyjeżdża tylko na wakacje.
Ciekawie zapowiada się forma tego portretu własnego: będzie nim strona internetowa, która pozwala wykorzystać użyteczne narzędzie, jakim jest hipertekst. Czytelnik na różne sposoby będzie mógł śledzić opowieści z Płazy: według nazwisk autorów, według słów kluczy, czy według zdjęć lub dźwięków.

Taki złożony i wielowątkowy rodzaj opowieści reprezentują np.: zrealizowany przez Stowarzyszenie „Artefakty” i Narodowe Centrum Kultury projekt „Świadkowie Historii”, portret warszawskich Siekierek utrwalony przez Dom Kultury „Dorożkarnia” oraz zapis mówionej wojennej historii krakowskiego „Podgórza” stworzony przez stowarzyszenie Podgórze.pl. 
Ciekawym przykładem jest też projekt Stowarzyszenia Rozwoju Sołectwa Krzywa „Krótkie spodenki mojego dziadka” – książka o zapisywaniu nietrwałych, kruchych śladów.
Zapisem dnia dzisiejszego jest projekt „U nas” zrealizowany w Alwerni przez Małopolski Instytut Kultury. Tam jedynym nośnikiem zapisu są filmy zrobione telefonami komórkowymi przez kilku młodych mieszkańców tego miasteczka i ich bezpośrednia narracja „na żywo”

Na zdjęciu: zespół „Słów w sieci”, nie całkiem jeszcze w komplecie
Realizację projektu wspieramy w ramach programu „Zadziałaj dla siebie”