15 marca 2010 r. odbyło się w Bibliotece Sztuki MIK spotkanie poświęcone twórczości laureata Paszportu Polityki w kategorii „Sztuki wizualne” za rok 2009 – Karola Radziszewskiego.

Radziszewski w swojej twórczości „brutalnie” rozlicza się z utartymi schematami, wedle których często myślimy, czy raczej wedle których reagujemy.

To brutalność oczywiście na półserio, a jeśli na poważnie – to i tak już odarta ze swojego pierwotnego znaczenia, bo tyleśmy się już napatrzyli, tyle naczytali…; bo krzykliwa stylistyka tabloidów…; bo rzekome sensacyjne doniesienia pierwszych stron rzekomych gazet…; bo wszędobylskie a wielkoformatowe reklamy, którymi jesteśmy osaczani  na każdej niemal ulicy i w każdym już mieście…; bo to wszystko naraz już dawno jest dla nas przecież przezroczyste.

Czy zatem doniesienie o gwałcie dokonanym na heteroseksualnym mężczyźnie przez geja w różowej kominiarce może być wstrząsające? Czy może być niestosowne lub niesmaczne?
Co jest bardziej niepokojące: to, że sztuka korzysta ze środków używanych perwersyjnie przez brukowce, czy to, że jej cel (próba zmierzenia się z odbiorcą) nie zostanie osiągnięty?
Co właściwie jest celem sztuki, której odbiór, ale też brak reakcji na nią jednakowo mocno każą nam zamyślić się nad sobą? Nad naszymi reakcjami? Czy wreszcie nad tym, jak to, co dostępne publicznie kształtuje nasz sposób patrzenia na otaczającą nas rzeczywistość.
Po co w tej sztuce gej oprawca? Fag Fighters to pomysł przewrotny, ale czyż nie jest przewrotne myślenie wedle utartych, przejętych i tak łudząco uspokajających stereotypów? Czy po to, by nas sprowokować? Czy może po to, by zmierzyć się z uporczywą skłonnością do klasyfikowania?
Wiele znaków zapytania w tej subiektywnej relacji ze spotkania z gośćmi Mateusza Okońskiego: Pauliną Olszewską i Wojciechem Szymańskim.

autor: Adam Naruszewicz

[flickrpress type=”sets” api_key=”2b41099518917cb8ebb7eb0d056ac5b1″ account=”33122810@N02″ sets=”K27 | Karol Radziszewski – Walpapier nr 9″ view=”squares” count=”16″ lightbox=”true”]