9 i 10 marca br. Centrum Artystyczne Fabryka Trzciny na warszawskiej Pradze było miejscem konferencji pt. „Rola rewitalizacji społecznej w aktywizacji i rozwoju społeczności lokalnych”.

Organizatorami były Krajowy Ośrodek Europejskiego Funduszu Społecznego działający w ramach Centrum Projektów Europejskich oraz Stowarzyszenie Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL.

Pierwszy dzień poświęcony był ministerialnemu programowi wsparcia dla inicjatyw rewitalizacyjnych oraz przykładowi Pragi, jako dzielnicy, dla której proces ożywania właśnie się rozpoczął. Drugi dzień zdominowały organizacje pozarządowe i tematyka społeczna – w myśl słusznej zasady, że bez animacji nie ma rewitalizacji. Odnowa zaniedbanych przestrzeni musi przebiegać równolegle z poprawą jakości życia mieszkańców. Jeżeli zainwestujemy wyłącznie w poprawę infrastruktury miejskiej, zakorzenione i zżyte społeczności zostaną wyparte przez nowych mieszkańców, a budowane przez lata więzi i lokalne tradycje – stracone na zawsze.

Dla prowadzącej ten blog cennym doświadczeniem z konferencji, obok wątku praskiego i dynamicznego panelu poświęconego obywatelskiej niechęci wobec konsultacji społecznych, był poranny spacer po ulicach starej Pragi. Zaniedbane bramy, zniszczone budynki, ale i ładne proporcje ulic, tajemnicze podwórka i brak krzykliwości stołecznego centrum. Pomysłowe, choć na niewielką skalę, działania rewitalizacyjne już widać: mellina sztuki (!), kawiarenki i pracownie. Oraz dwumetrowy pajączek – na szczęście.