Śpiewając słabo znane lub nieznane w ogóle pieśni świąteczne, można było poznać metody rozgrzewki aparatu głosowego, szukać harmonii błądzącej gdzieś pomiędzy śpiewanymi nutami, uczyć się wzajemnego słuchania siebie. Treści prezentowanych pieśni zbudowały nastrój świąteczny, przywiodły na myśl wizyty u bliskich i przyjaciół, przeniosły wprost w zimową zawieruchę, przypomniały o tradycji wędrowania po domach z kolędą, wreszcie – postawiły przed oczyma obraz Niepokalanej i Jej Syna.

Grażyna całą sobą starała się przekazać uczestnikom warsztatów płynącą z wspólnego śpiewu radość oraz uzmysłowić ogromną energię i pracę, jaką jest wykonywanie pieśni. Jej entuzjazm i zaangażowanie w prowadzenie zajęć przełożyły się na satysfakcję śpiewających uczestników. Warsztaty trwały wyraźnie za krótko w stosunku do rozbudzonych potrzeb. Można mieć jednak nadzieję, że nie było to ostatnie spotkanie z Grażyną Tabor i proponowanymi przez nią pieśniami.