Powodzeniem, zwłaszcza wśród dzieci, cieszyły się liczne warsztaty, gry terenowe oraz specjalne zadania, które pozwalały w ciekawy sposób poznawać odwiedzane miejsca. Wszystkim serdecznie dziękujemy i zapraszamy ponownie za rok na małopolski szlak muzealny!

Zachęcamy do zapoznania się z relacjami z poszczególnych miejscowości:

Andrychów, Izba Regionalna Ziemi Andrychowskiej >>

W Andrychowie było tak jak dawniej, kiedy z dalekich wypraw wracali do miasta andrychowscy drelicharze z utargiem i nowinkami ze świata. Wszystkim udzielił się panujący przed siedzibą Izby jarmarczny nastrój. Można było wziąć udział w warsztatach kuglarskich, obejrzeć teatrzyk kukiełkowy, własnoręcznie pomalować drewniane zabawki. Działająca Chłopska Szkoła Biznesu zaznajamiała zwiedzających z historią andrychowskiego klastra oraz dalekich wypraw handlowych.

Biecz, Muzeum Ziemi Bieckiej >>

W bieckim Domu z basztą na uczestników czekał „Sklep inny niż wszystkie”, w którym subiekt zachwalał aromatyczne towary kolonialne. Na miejskim placu woje urządzili turniej rycerski, a w pobliżu Kromerówki łemkowscy dziegciarze i łyżkarze uczyli dawnych technik rzemieślniczych.

Chabówka, Skansen Taboru Kolejowego >>

W skansenie oczy wszystkich przykuwała niedawno odremontowana najstarsza czynna w Polsce lokomotywa OL 12, kto chciał, mógł spróbować, pod okiem maszynisty, swoich sił w jej prowadzeniu. Na zwiedzających czekała również zabytkowa niemiecka drezyna pancerna oraz inne maszyny i pojazdy kolejowe. Pociąg retro kusił wyprawą do Mszany Dolnej, w której można było zwiedzić zabytkowe wnętrza budynków stacyjnych (z wciąż czynną nastawnią z początku XX wieku).
Silne emocje towarzyszyły uczestnikom gry terenowej. Wcielili się oni w agentów wywiadu, aby podczas skomplikowanej misji szpiegowskiej odzyskać tajne dokumenty z wagonu pełnego niemieckich żołnierzy. Od powodzenia akcji zależały losy II wojny światowej!

Szczucin, Wydział Historii Drogownictwa >>

Dawna baza remontowa dróg w Szczucinie jest obecnie wielkim i ciekawym muzeum drogownictwa. Uczestnicy Muzeobrania zaznajamiali się z dziejami polskich dróg i postaciami najsłynniejszych inżynierów drogowych w trakcie zwiedzania z przewodnikiem. Mogli też samodzielnie wytyczyć drogę i zaplanować jej przebieg, a na ekspozycji plenerowej obsługiwać niektóre maszyny drogowe.

Wadowice, Muzeum Miejskie >>

Tutaj na dwa dni powrócił klimat mieszczańskiego międzywojennego miasta. Nowa ekspozycja – „Wadowice Karola Wojtyły” – ożyła postaciami wadowiczan z lat 30. XX wieku. Obecni byli: burmistrz Kluk, gazeciarz, miejska dama, sokół, nauczyciel, gimnazjaliści, żołnierze 12. Pułku Piechoty. Przedwojenne szlagiery rozbrzmiewały w kawiarni przed Muzeum, a kto chciał, mógł zasiąść za kierownicą starej limuzyny. Dzieci mogły podczas rozgrywek gry planszowej „Wadowicki wolny Rynek” poznać dawne zawody i historyczne miejsca w mieście.

Wygiełzów, Muzeum – Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie i Zamek Lipowiec >>

W Wygiełzowie największe atrakcje przygotowano w wiejskiej zagrodzie sołtysa Marchewki, szlacheckim dworku i na zamku. Można więc było wziąć udział w chłopskim weselu, poznać jego rytuały, skosztować potraw, a nawet nauczyć się weselnych tańców. W pobliskim dworze czas toczył się leniwie. Odbywały się pokazy palenia kawy i warsztaty szlacheckiej heraldyki. Na zamku bractwo rycerskie urządziło pokazy walk rycerskich i dworskich zabaw. Tam też toczyła się gra terenowa „Komnaty, lochy i tajemnicza wieża”. Zadanie było trudne: ucieczka z więzienia zamkowego.

Zalipie, Dom Malarek i Muzeum – Zagroda Felicji Curyłowej >>

Ta wieś jest niezwykłą atrakcją dla miłośników sztuki ludowej. Uczestnicy Muzeobrania nieśpiesznie spacerowali pomiędzy zagrodami, gdzie wspólnie z malarkami spędzali czas na rozmowach, nauce malowania i wycinania kwiatów. W zagrodzie u Kroków można było zwiedzać czynną kuźnię, spróbować wyjątkowej karkówki (I nagroda w Małopolskim Festiwalu Smaków), dzieci, pod okiem Joanny Krok, uczyła się zalipiańskich kolorów i motywów kwiatowych. W Zagrodzie Felicji Curyłowej odbywały się warsztaty z wykonywania „pająków”, a w Domu Malarek ludowe artystki uczyły różnych, niekiedy bardzo starych, technik malarskich. Tu też każde dziecko mogło zostać… wytatuowane tradycyjnym, kwiatowym ornamentem, malowanym na rękach lub twarzach maluchów.

Zubrzyca Górna, Muzeum – Orawski Park Etnograficzny >>

Tutaj można było dowiedzieć się wszystkiego na temat orawskiej architektury, m.in. co to jest dom z wyżką oraz jaką rolę pełnią „rysie” czy „pieski”. We dworze Moniaków gawędzono na temat dziejów i kultury Orawy, a w chałupach orawscy lutnicy pokazywali, jak powstają instrumenty muzyczne i jak należy używać rogu pasterskiego. Wyjątkowy warsztat prowadził cieśla z Zubrzycy, który pokazywał, jak powstaje rozeta na sosrębie – symbol ochraniający dom.

Więcej >>

Kontakt:

mail Piotr Knaś
tel. +48 (012) 422 18 84 w. 21